Czwartek, 20 sierpnia 2026
Imieniny: Bernard, Samuel, Sobiesław
Polityka krajowa

Rewolucja w podatkach od 2027 roku: Kto zyska, a kto zapłaci więcej?

19.08.2026 Wideo
Rząd ogłosił ambitny plan reformy podatkowej, która od 2027 roku ma przynieść ulgę milionom Polaków ze średnich zarobków, a kosztami obciążyć największe korporacje.
Wideo Rewolucja w podatkach od 2027 roku: Kto zyska, a kto zapłaci więcej?

Sprawiedliwszy system podatkowy dla klasy średniej

Po latach stagnacji w polityce fiskalnej, rząd Koalicji 15 października przedstawił propozycję zmian, które mają fundamentalnie przebudować system podatkowy w Polsce. Głównym celem jest odciążenie rosnącej klasy średniej, która – jak podkreślają autorzy reformy – obecnie ponosi najcięższe daniny. Dynamiczny wzrost gospodarczy, który w ostatnich latach uczynił Polskę najszybciej rozwijającą się dużą gospodarką Unii Europejskiej, przełożył się na wzrost wynagrodzeń o ponad 30% od początku rządów Koalicji 15 października. To właśnie ta grupa społeczna, obejmująca m.in. pielęgniarki, urzędników i nauczycieli, najbardziej odczuwa skutki rosnących obciążeń podatkowych.

Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej podkreślił, że reforma ma na celu zrównoważenie wysiłku finansowego wszystkich obywateli. Wskazał, że system podatkowy po zmianach będzie sprawiedliwszy, a korzyści odczują ludzie, którzy dziś płacą najwyższe podatki. Wspólnie z ministrem finansów Andrzejem Domańskim postanowiono pomóc klasie średniej w dwóch wymiarach – poprzez podniesienie progu podatkowego oraz wprowadzenie nowej, pośredniej stawki. To pierwsza od wielu lat reforma, która nie obciąży budżetu państwa, a jednocześnie przyniesie realne oszczędności milionom podatników.

Trzy progi podatkowe – nowa skala PIT od 2027 roku

Zgodnie z przedstawionym projektem, od 2027 r. obowiązywać będą trzy progi podatkowe. Pierwszy próg zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. Dochody od 130 tys. zł do 150 tys. zł będą opodatkowane nową, pośrednią stawką 24%. Dopiero dochody powyżej 150 tys. zł zostaną objęte najwyższą stawką 32%. To rozwiązanie ma sprawić, że odsetek podatników płacących najwyższą stawkę spadnie z przewidywanych 14% do zaledwie 7,2%.

Minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że na zmianach skorzysta 3,5 mln podatników, a roczny zysk dla tych, którzy zyskają najwięcej, może wynieść nawet 3600 zł. Wprowadzenie nowych parametrów skali podatkowej to odpowiedź na realny problem, jakim jest zjawisko „podatkowego progu”, gdzie dodatkowa złotówka zarobku powoduje gwałtowny wzrost obciążeń. Dzięki nowym progom system stanie się bardziej progresywny i sprawiedliwy, a osoby z klasy średniej odczują realną ulgę w swoich domowych budżetach.

„Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Kto zapłaci za reformę? Wyższe podatki dla największych firm

Rząd zapowiada, że koszty reformy nie zostaną przerzucone na wszystkich podatników. Zamiast tego, obciążenia trafią na największe korporacje oraz osoby o najwyższych dochodach. Planowane jest podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla firm osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli równowartość 200 mln zł, oraz dla podatkowych grup kapitałowych. To rozwiązanie ma zapewnić, że wielkie koncerny, które często korzystają z optymalizacji podatkowych, wniosą większy wkład w finansowanie państwa.

Dodatkowo, reforma zakłada podwyższenie daniny solidarnościowej o jeden punkt procentowy – do 5% – dla dochodów przekraczających 1 mln zł. Przywrócony zostanie również wcześniejszy limit przychodów dla ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, który ma wynosić równowartość 250 tys. euro. Minister Domański wyjaśnił, że obecnie osoby o podobnych dochodach płacą zupełnie różne podatki w zależności od wybranej formy rozliczenia, co jest niesprawiedliwe. Nowe regulacje mają ujednolicić system i ograniczyć możliwość nadużyć.

„Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy”

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co zmiany oznaczają dla mieszkańców Tczewa?

Dla mieszkańców Tczewa, którzy często pracują w lokalnych firmach, szpitalach, szkołach czy urzędach, reforma podatkowa może przynieść wymierne korzyści. Osoby zarabiające w przedziale 120-130 tys. zł rocznie, czyli ok. 8,5-10,8 tys. zł miesięcznie, odczują największą ulgę – ich podatek spadnie z 32% do 12% od części dochodów. To oznacza, że w kieszeni zostanie nawet 3600 zł rocznie, co dla przeciętnej rodziny w naszym mieście może stanowić znaczącą pomoc w codziennych wydatkach, np. na zakupy czy opłaty.

W Tczewie, gdzie wiele osób pracuje w przemyśle, transporcie i usługach, podwyższenie progu podatkowego do 130 tys. zł sprawi, że mniej osób będzie musiało płacić wyższą stawkę. Lokalni przedsiębiorcy prowadzący małe i średnie firmy również skorzystają – nowy limit dla ryczałtu na poziomie 250 tys. euro pozwoli im na prostsze i korzystniejsze rozliczenia. Jednocześnie większe obciążenia dla największych korporacji mogą wpłynąć na rynek pracy, ale rząd zapewnia, że reforma jest neutralna dla budżetu i nie zahamuje wzrostu gospodarczego.

Neutralność budżetowa i przyszłość reformy

Jednym z najważniejszych aspektów przedstawionej reformy jest jej neutralność dla budżetu państwa. W przeciwieństwie do wcześniejszych zmian, które często wymagały zwiększenia zadłużenia, tym razem koszty obniżenia podatków dla klasy średniej zostaną w pełni pokryte przez dodatkowe wpływy od największych firm i osób najbogatszych. To podejście ma zapewnić stabilność finansów publicznych, jednocześnie realizując obietnice wyborcze.

Premier Tusk odniósł się również do możliwego weta prezydenckiego, mówiąc wprost: „Jeśli Prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze”. Podkreślił, że presja milionów Polaków oczekujących na tę decyzję może wpłynąć na sumienie głowy państwa. Zmiany mają wejść w życie 2027 r., co daje czas na przeprowadzenie pełnej ścieżki legislacyjnej i ewentualne konsultacje społeczne.

  • Podniesienie pierwszego progu podatkowego do 130 tys. zł (stawka 12%) od 2027 r.
  • Nowa stawka pośrednia 24% dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł
  • Najwyższa stawka 32% dla dochodów powyżej 150 tys. zł
  • Korzyści dla 3,5 mln podatników, maksymalna oszczędność 3600 zł rocznie
  • Wzrost CIT do 22% dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro (200 mln zł)
  • Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów powyżej 1 mln zł
  • Limit ryczałtu obniżony do 250 tys. euro przychodów