„Znalezione, nie kradzione”? 18-latek z Tczewa zatrzymał cudze słuchawki – teraz odpowie przed sądem
18-latek z Tczewa znalazł słuchawki za 755 zł i je zatrzymał. Policja odzyskała przedmiot, a sprawa trafi do sądu. Przypominamy: znalezienie nie oznacza własności!
Powiedzenie „znalezione, nie kradzione” wciąż jest popularne, ale nie ma nic wspólnego z prawem. Przekonał się o tym 18-letni mieszkaniec Tczewa, u którego funkcjonariusze znaleźli zaginione słuchawki o wartości 755 złotych.
Do tczewskich policjantów wpłynęło zgłoszenie o zagubieniu słuchawek wartych 755 zł. Sprawą zajęli się funkcjonariusze Zespołu Wywiadowczego. Dzięki podjętym czynnościom ustalili, gdzie znajduje się zgubiony przedmiot i kto go posiada. Okazało się, że słuchawki ma 18-letni mieszkaniec Tczewa. Nastolatek został przewieziony do jednostki policji, gdzie wykonano z nim niezbędne czynności. Zebrany materiał pozwolił na skierowanie do sądu wniosku o ukaranie.
Przypominamy: znalezienie cudzej rzeczy nie uprawnia do jej zatrzymania. Jeśli znajdziemy przedmiot, którego właściciela możemy ustalić, powinniśmy spróbować go zwrócić. W przypadku rzeczy znalezionych w miejscu publicznym warto przekazać ją odpowiednim służbom lub zarządcy obiektu. Zanim zdecydujesz się zatrzymać znalezioną rzecz, zastanów się, czy chciałbyś, aby ktoś postąpił tak samo z Twoją własnością. „Znalezione, nie kradzione” to tylko powiedzenie – nie daje prawa do przywłaszczenia cudzej rzeczy.
Źródło: policja.gov.pl