Tczew bez korekty granic w 2026 roku. Prezydent: to dopiero początek nowego etapu
Rada Ministrów opublikowała w Dzienniku Ustaw rozporządzenie w sprawie ustalenia granic niektórych gmin i miast. Wśród rozpatrywanych wniosków znalazł się również ten złożony przez Miasto Tczew – ale w tym roku nie został uwzględniony. Prezydent Łukasz Brządkowski nie ukrywa rozczarowania, ale zapowiada, że to nie koniec starań. Miasto od ponad pół wieku funkcjonuje w niezmienionych granicach, a presja na nowe tereny mieszkaniowe i inwestycyjne rośnie z roku na rok.
Decyzja rządu nie zamyka sprawy – wręcz przeciwnie, otwiera nowy etap w staraniach o korektę granic. Władze miasta podkreślają, że problemy związane z obecnym przebiegiem granic będą narastać, a ich rozwiązanie wymaga czasu i konsekwencji. W najbliższych miesiącach Tczew zamierza kontynuować rozmowy na szczeblu rządowym i szukać kompromisu z sąsiednią gminą.
Dlaczego Tczew potrzebuje zmiany granic?
Tczew należy do najgęściej zaludnionych miast w północnej Polsce. W ostatnich latach diametralnie zmieniły się uwarunkowania społeczne, gospodarcze i przestrzenne, a miasto wciąż funkcjonuje w granicach wytyczonych kilkadziesiąt lat temu. Wyczerpują się tereny pod rozwój mieszkaniowy i inwestycyjny, a obecny przebieg granic coraz częściej utrudnia planowanie infrastruktury oraz realizację zadań publicznych.
Jak podkreślają urzędnicy, te problemy nie znikną wraz z decyzją Rady Ministrów – będą narastać. Dlatego władze miasta nie zamierzają rezygnować z dążeń do korekty granic, traktując to jako inwestycję w przyszłość całego obszaru funkcjonalnego.
Kompromisowa propozycja odrzucona przez gminę
Od początku władze Tczewa podkreślały, że celem nie jest spór z Gminą Tczew, lecz znalezienie rozwiązania korzystnego dla całego regionu. Po zapoznaniu się ze stanowiskiem władz gminy przygotowano kompromisową propozycję zmiany granic. Obejmowała ona m.in. oczywiste korekty dotyczące przebiegu dróg i skrzyżowań, których uregulowanie leży także w interesie gminy, oraz rejonu cmentarza komunalnego i Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
Mimo to gmina Tczew odrzuciła także tę propozycję. Władze miasta nie kryją rozczarowania, ale podkreślają, że dialog wciąż trwa. Ważnym sygnałem są pisma od kilkunastu właścicieli nieruchomości oraz przedsiębiorców, które wpłynęły do Urzędu Miejskiego w Tczewie oraz do MSWiA w czerwcu i lipcu. Wyrazili oni poparcie dla włączenia należących do nich terenów w granice miasta.
Doświadczenia Słupska dowodzą, że warto czekać
Prezydent Łukasz Brządkowski wskazuje na przykład Słupska, który przez wiele lat spotykał się z oporem sąsiednich gmin. Konsekwentnie prowadzony proces sprawił jednak, że miasto skutecznie rozszerzyło swoje granice – najpierw w 2023 roku, a następnie ponownie w 2026 roku. To pokazuje, że tego typu procesy wymagają czasu i determinacji.
Dokładnie tak zamierzamy postępować również w Tczewie. Decyzja Rady Ministrów nie kończy tej sprawy. Wręcz przeciwnie – traktuję ją jako początek nowego etapu.
Łukasz Brządkowski, Prezydent Miasta Tczewa
W ciągu ostatnich miesięcy temat Tczewa został zauważony na szczeblu rządowym. Spotkania w MSWiA oraz prowadzone rozmowy pozwoliły przedstawić problemy wynikające z nieaktualnych granic administracyjnych i pokazać, że wymagają one systemowego rozwiązania. To ważny kapitał na kolejne lata.
Co dalej z granicami Tczewa?
Władze miasta zapowiadają kontynuację procesu z taką samą konsekwencją i odpowiedzialnością. Rozwój Tczewa wymaga odważnych decyzji, a urzędnicy nie zamierzają z tej odpowiedzialności rezygnować. W najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych rozmów z gminą oraz dalszych działań na szczeblu ministerialnym.
Dla mieszkańców oznacza to, że temat korekty granic wróci w kolejnych latach. Tymczasem miasto będzie musiało radzić sobie z narastającymi problemami przestrzennymi i infrastrukturalnymi w obecnych granicach. Informacje przekazał Urząd Miejski w Tczewie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!